Katarzyna Komar
20-06-2019

Wolta, półwolta… girawolta!

Wszyscy jeźdźcy znają figury takie jak wolta1 czy półwolta, wałkowane bez końca w zastępach lub indywidualnie na ujeżdżalniach szkółek rekreacyjnych. Ale cóż to takiego jest ta girawolta i dlaczego postanowiliśmy nazwę tego ćwiczenia nadać naszej stajni?

Girawolta jest figurą wywodzącą się z połowy XVII wieku. Bierze początek z ćwiczeń pomysłu A. Pluvinela. W pierwotnej wersji tego ćwiczenia koń poruszał się chodem bocznym wokół pojedynczego pilara.
Wolty na kwadracie
Współcześnie, jak to często można zobaczyć na Youtube.com, według najprostszej z wersji wykonujemy je następująco: prowadząc konia w ręku, zachęcamy go do poruszania się po kole o średnicy mniej więcej 10 metrów. Następnie prosimy, żeby lekko ustawił się w potylicy i zgiął szyję w stronę prowadzącego. Kiedy już to uzyskamy, prosimy konia, by wewnętrzną tylną nogę stawiał w przód i na ukos przed zewnętrzną tylną. W rezultacie łopatki konia pozostaną na linii koła, a wewnętrzna tylna noga będzie wkraczała pod środek ciężkości, kierując się ku zewnętrznej przedniej nodze. Dzięki temu uruchomimy wszystkie stawy wewnętrznej tylnej nogi. Poprzez połączenie zgięcia bocznego z ruchem bocznym uzyskujemy rozluźnienie, rozciągnięcie i zmniejszenie naturalnej asymetrii, zwłaszcza jeżeli chodzi o tylne kończyny i partię lędźwiową grzbietu.

W książce 101 ćwiczeń z dresażu znajduje się mocno uproszczona wersja tego ćwiczenia do wykonania na ujeżdżalni – jedzie się stępem koło wokół pachołka (wskaźnika), przy każdym kroku kierując lekko głowę konia do wewnątrz koła, a zad na zewnątrz. Zaczyna się również od 10-metrowego koła i celem ćwiczenia także jest uzyskanie rozluźnienia i rozciągnięcia.

Na stopień trudności girawolty w tej wersji wpływ mają następujące trzy czynniki:
  • średnica koła
  • ustawienie szyi konia
  • kąt wkraczania nóg pod kłodę.
Wiadomo, im większe koło, im niżej ustawiona szyja, im mniej wkracza tylna wewnętrzna noga pod kłodę, tym ćwiczenie jest łatwiejsze. I na odwrót. Dodatkowym plusem tego ćwiczenia jest, że prowadzący łatwo może dostrzec różnicę w sposobie wykonywania girawolty przez konia w prawo czy w lewo i poświęcić więcej uwagi trudniejszej stronie. Podczas wykonywania tego ćwiczenia z ziemi wyraźnie bowiem widać różnicę w ruchomości i akcji każdej z tylnych kończyn, co oczywiście przenosi się na ich pracę i czucie później pod siodłem, co zwłaszcza dla niedoświadczonego jeźdźca może być trudne do wykrycia podczas jazdy.

Girawolta "historyczna" na kawecanie w lewo
Samir robi to wzorowo
Dobra, omówiliśmy z grubsza taką mniej „kanoniczną” girawoltę. Ale taka właściwa, historyczna, przedstawia się tak, że przypomina właściwie zwrot na przodzie i tę właśnie figurę miał na myśli dr Gerd Heuschmann, pisząc o „zwrocie na przodzie w ruchu” w książce W poszukiwaniu równowagi. Koń obraca się wokół prowadzącego, nieznacznie tylko ustawiając się w potylicy i krzyżując nogi przednie i tylne. Wewnętrzne nogi konia kroczą na ukos i w przód przed zewnętrznymi. Wygląda to jak ustępowanie od łydki na kole.
Pearle Girl. Pomalutku i w równowadze,
chociaż przy tak elastycznej szyi powinno być zewnętrzne
ograniczenie w postaci wodzy2.

W naszej stajni girawoltę wykonujemy właśnie w tej wersji. Koń porusza się po kole wokół prowadzącego, jest lekko ustawiony w potylicy w stronę przeciwną do ruchu i może mieć zewnętrzną łopatkę ograniczoną wodzą. Ja akurat lubię konia prowadzić na kawecanie, lekkimi półparadami równoważąc go i zapobiegając nadmiernemu obciążaniu zewnętrznej przedniej kończyny. Pilnuję również, by biodra konia pozostawały równoległe do ziemi. Bardzo ważne jest, by koń się przy wykonywaniu girawolty nie spieszył, inaczej cały efekt ćwiczenia przepada, bowiem jego celem jest uzyskanie rozluźnienia zadu, tylnej partii grzbietu, a także i obręczy barkowej - głównie w biernym rozciągnięciu. Bez tego, czy u młodego konia, czy u "zepsutego", niestety, zebrania osiągnąć się nie uda - o łopatkach, ciągach czy piruetach możemy zapomnieć, ponieważ biomechaniczny efekt biernego ugięcia stawów zadu można uzyskać wyłącznie przy przepuszczalnym grzbiecie. Rozluźnienia wymusić się nie da...
Rozciąganie mięśni obręczy barkowej.
Samir pomaga sobie ogonem ;)

Dobrze, nie będę tutaj powtarzać wszystkiego, co o girawolcie napisał w swojej książce dr Heuschmann, bo nie w tym rzecz; w każdym razie w girawolcie chodzi o osiągnięcie w stosunkowo prosty sposób podniesienia grzbietu u konia o grzbiecie przepadającym, czy też o rozluźnienie grzbietu spiętego i napiętego. Mając często do czynienia z końmi zepsutymi, tzw. trudnymi, skrzywdzonymi, spiętymi fizycznie i psychicznie, "odpalającymi" bez powodu³, słowem, takimi, które nie spełniały nawet pierwszych trzech warunków skali treningowej (a często po prostu takimi, na które nikt nie powinien wsiadać, bo groziło to śmiercią lub kalectwem), mieliśmy niejednokrotnie okazję przekonać się o cudownej po prostu mocy tego ćwiczenia. Czy zatem mogliśmy nazwać stajnię inaczej, skoro zajmujemy się szkoleniem od podstaw młodych wierzchowców i przywracaniem do pracy koni, którym ktoś kiedyś zrobił krzywdę (czasem naprawdę dużą)?
Nowa kandydatka do naprawiania

Girawolta, oprócz niezwykłych właściwości fizycznych, wywiera, zwłaszcza jeśli chodzi o młode konie, wspaniały efekt psychiczny – wycisza, wypracowuje posłuszeństwo. Stanowi znakomity wstęp do pracy nad prostowaniem konia, bez czego, jak wiadomo, jeździć się raczej nie da. Wyrabia posłuszeństwo na bat i łydkę, pomaga zrównoważyć konia, zapobiega wypadaniu zadem lub łopatkami – jednym słowem, panaceum!

Bibliografia
  1. Ballou J. A., 101 ćwiczeń z dresażu, Łódź 2009
  2. Battram S., Crookedness in the Equine Body. The Implications on Dressage Training, 2010
  3. Belasik P., Ujeżdżenie na XXI wiek, Warszawa 2014
  4. de la Guérinère F. R., A treatise upon horsemanship, Calcutta 1801 (tłum. W. Frazer)
  5. Heuschmann G., W poszukiwaniu równowagi. In dubio pro equo, Warszawa 2012

1Zapomnieniu niemal całkowicie uległy wymyślone przez de la Guérinère’a wolty na kwadracie, a szkoda...
2Ale wystarczy też lekka półparada w górę na kawecanie i obrazek będzie idealny.
3Z punktu widzenia człowieka, bo koń ewidentnie powód do "odpalenia wrotek" miał.
© Stajnia Girawolta Blog
Nasale Nowy Gródek 3
46-220 Byczyna
tel.: +48 731 085 161
e-mail: stajnia.girawolta@gmail.com