Katarzyna Komar
15-01-2020

Widmowi rycerze na kasztanowatych ogierach

Pół godziny drogi od Javornika w Górach Złotych stoją ruiny zamku Rychleby. Zanim został zniszczony, był siedzibą rozbójników, którzy podstępnie poszli na służbę do pana zamku, a następnie go zamordowali. Herszt bandy był w najwyższym stopniu okrutny i ponoć był związany z diabłem. Pewnego dnia sprowadził młodą pannę, którą skusił zamkiem i porwał, i przedstawił ją bandzie jako swoją narzeczoną. Rozkazał również sprowadzić proboszcza z Javornika, żeby, jak dodał szyderczo, małżeństwo zostało zawarte zgodnie z prawem. W nadciągającej ciemności kilku zbójców sprowadziło proboszcza. Ów, gdy przybył, wzbraniał się przed udzieleniem sakramentu w takiej mordowni, zrozumiał jednak, gdy ujrzał sztylety wszystkich rozbójników skierowane w swoją pierś. Wówczas panna poznała, że jest wśród zbójników. Zaczęła błagać, by puścili ją wolno i by mogła wrócić bez przeszkód do domu. Herszt zbójców pokazał jej wówczas w podziemiach stertę ciał zamordowanych i zapowiedział, że ją spotka ten sam los, jeśli go nie poślubi. Nieszczęsny duchowny został na jej oczach zamęczony na śmierć. Umierając, upomniał pannę, by pozostała niezłomna i rzucił klątwę na całą bandę. Wódz zbójów, który dziewczynę naprawdę kochał, postanowił zdobyć jej serce dobrocią; pozwolił jej więc swobodnie poruszać się po zamku, a tymczasem bezwstydnie uprawiał nadal swe haniebne rzemiosło.
Rychleby. Mury zewnętrzne, około 1915 roku (fot. Zeitschrift...)
Zbliżała się przecież godzina zemsty. Dwóch olbrzymów, którym powierzona była straż nad doliną, zdradziło bandę. Herszt z pomocą służącego mu diabła zamienił ich w dwa głazy, które do tej pory stoją u wejścia do doliny. Zamek został zniszczony, wódz jednak uciekł, najpierw zamieniwszy pannę, którą podejrzewał o udział w zdradzie, w węża. W górach na wschód od zamku przez długi czas prowadził swoje rządy chaosu. Ponieważ nikt nie potrafił go schwytać, uważano go za samego diabła i nikt nie odważył się podjąć jakichś działań przeciw niemu. Zamieniona w węża panna nadal oczekuje swego wybawienia. Aby ją uwolnić z zaklęcia, trzeba w niedzielę palmową podczas mszy Męki Pańskiej być w ruinach zamku i klucz, który wąż trzyma w pysku, bez wstrętu wziąć do własnych ust. Dodatkową nagrodą jest ogromny skarb – pieniądze i drogie kamienie, ukryty w zamku. Jednak kiedy podczas wyzwalania zaczarowanej ogarnie śmiałka strach, dostanie się w moc zaklęcia i razem z panną będzie oczekiwał następnego wybawcy.
Dawnych rycerzy widuje się niekiedy nocami, w pełnych zbrojach, na kasztanowatych ogierach, objeżdżających zamek. Towarzyszą im żołnierze, bębny i muzyka. Godzinę po północy hałas milknie, a żołnierze i rycerze znikają.
Kühnau zaznaczył, że o zamku Rychleby historia nic nie wie. Nie do końca jest to prawda. Na początku XX wieku przeprowadzono w nim badania archeologiczne, nadzorowane przez Bruno Königa, a następnie w 1910 roku dokonano prac konserwacyjno-rekonstrukcyjnych. Inżynier Gustav Stumpf żałował, że nie jest w stanie udowodnić swoich przypuszczeń, że zamek powstał już w XI wieku, podczas walk synów Bolesława Chrobrego z książętami czeskimi. Sądząc po obecności mostu zwodzonego (pierwsze takie wzmiankowane były w XII wieku) oraz narożnych wieżyczek (upowszechniły się w epoce wypraw krzyżowych – około XIII wieku), niemieccy uczeni oszacowali czas powstania budowli na XIII wiek.

Bibliografia
  1. Kühnau R., Schlesische sagen, Bd. I, Spuk- und Gespenstersagen, Leipzig 1910
  2. Stumpf G., Ruine Reichenstein bei Jauernig, w: Zeitschrift für Geschichte und Kulturgeschichte Österreichisch-Schlesiens, 10. Jg., Troppau 1915
© Stajnia Girawolta Blog
Nasale Nowy Gródek 3
46-220 Byczyna
tel.: +48 731 085 161
e-mail: stajnia.girawolta@gmail.com